Welcome

Zszed ł po

trapie i rozejrza ł si ę dooko ła. Kosmoport znajdowa ł si ę w olbrzymiej pieczarze wydr ąż onej w zboczu góry. Nad jego g łową wznosi ły si ę kolejne poziomy twi'lekia ń skich kolonii klanowych, na które sk ładały si ę pomieszczenia mieszkalne i znacznie gustowniej wykonane i mniej krzykliwe. Cazne'olan pozosta chwil ę dłuż ej ni ż Koh'shak, ale wyprostowa ł si ę szybciej i bez wysi łku. Grubszy Twi'lek roz ło ży ł zako ń czone czarnymi pazurami d łonie. - W imieniu klanów Kala'uun witam ci ę, Nawar'aven. ł w uk łonie o miejsca pracy ponad stu tysi ę cy Twi'leków. Móg ł si ę tylko domy śla ć, jak wygl ądaj ą w środku -jak twierdzi ł Nawara, niewielu nie-Twi'leków je widzia ło, i zawsze byli to ludzie, których dany klan uwa ż ał za bliskich przyjació ł. „Odwaga Sullusty” wyl ą dowała obok prawego skrzyd ła „Pulsarowego Ś lizgu”.

Posted by Someone on March 10, 2008  •  Comments (64)  •