A bez wsparcia
nieludzi Sojusz by nie przetrwa ł. - To bardzo prawdopodobne, prosz ę pani. - Taaak... - Iella zmru ż yła br ą zowe oczy. - A zatem przyczyn ą , dla której Impe- rialni chcieli przeszkodzi ć nam w wy łączeniu tarcz, by ła chęć powstrzymania nas przed zaj ę ciem planety zbyt wcze śnie. Iceheart nie chodzi ło o to, czy j ą zajmiemy, ale kiedy. A poniewa ż to w łaśnie dzia łania Tycha umo żliwi ły nam wy łączenie tarcz przed cza- by wyrówna ć si ę na pewnym poziomie i znów wyskoczy ć w gór ę na przestrzeni ostat- nich dziesi ęciu dni. Zaraza na pocz ą tku rozprzestrzenia ła si ę szybko, ale potem opad ła do stałego poziomu - do niedawna. sem, który by łby optymalny z punktu widzenia Iceheart, wszystko wskazuje, pracował dla niej. Emtrey przytakn ął, a Gwizdek zapiszcza ł triumfalnie.